Słońce

28 październik
Strajk Kobiet

Słońce

Słońce

– I jak? Podoba Ci się? – głosem pełnym triumfu zapytał mnie Brat ściągając koszulkę i pokazując – na całych Jego plecach ogromne Słońce a w nim runy.
Błyszczący – aż biło po oczach tatuaż. Piękny, pełen barw i taki doskonały jako żywo jak Słońce.
Serce przeszył mi jak strzała chłód. Żal, rozpacz i bezsilna złość.

 

Słońce

– ZA JE BI STE !  Co nie? – radośnie uśmiechnięty – stwierdził był bardziej niż zapytał mnie o zdanie Brat.
– Boskie Słońce prawda? No siostra powiedz czy ten tatuaż nie jest zajebisty? (Miał w końcu 1 z 28 z dnia a 1 to ego no wiadomo.)
Ile to już lat? A pamiętam jakby to było wczoraj.

 

Sowilo,

runa, która wygląda jak błyskawica. To runa Słońca.
Nazywana jest „Okiem Boga” co oznacza, że człowiek powinien jasno – widzieć swój cel.
Słońce to światło i ciepło – symbolizuje życie, rozwój i urodzaj.
W Tarocie dodatkowo Słońce to serce, krążenie, dziecko i brat a także rodzeństwo.
W Słońcu możemy wyzdrowieć ale i odejść w stronę Słońca jakby.
A gdzie mamy Słońce? Wysoko na niebie – zatem to runa osiągania wysokich celów.

 

Działanie:

– dodaje sił i wiary w zwycięstwo,
– pomaga doprowadzić rozpoczęte działania do końca,
– wskazana dla tych, którzy mają do czynienia z konkurencją czy też rywalami.
– pomaga zdobyć sławę,
– daje siłę przebicia,
– leczy ducha,
– pomaga pozbyć się nałogów jak ametyst
– chroni przed wampirami energetycznymi
– rozjaśnia umysł i pomaga w nauce,
– działa energetyzująco
– wzmacnia witalność i regeneruje siły
– wzmacnia serce,
– reguluje pracę trzustki,
– pomaga przy chorobach dróg oddechowych,

 

Uwaga! 

Jest to bardzo silna runa, którą trzeba stosować ostrożnie. I unikać przy gorączce i leczeniu chorób zapalnych.

„Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę.”

Zauważ, że jeśli spędzasz trochę czasu na Słońcu to dostajesz piękną opaleniznę.
Natomiast jeśli siedzisz cały dzień pod palącymi promieniami Słońca to zamiast pięknej opalenizny możesz doczekać się oparzeń.
I tak też jest z runą Sowilo właśnie.

 

Reputacja

runy Sowilo bardzo ucierpiała przez Trzecią Rzeszę, kiedy to nazistowskie Schutzstaffel czyli „oddziały straży” tzw. SS – przyjęły ją jako swój emblemat. Zapewne podwojona runa Sowilo miała wzmocnić siłę dać zwycięstwo a uzyskano finalnie efekt odwrotny.

„Co za dużo to niezdrowo” Mawiała przed laty moja Babcia

Swastyka,

podobnie było ze znakiem swastyki, która oznaczała letnie przesilenie i urodzaj, obfitość plonów i szczyt cyklu.
Swastykę wcale nie wymyślili „Ci przeklęci naziści”. Była ona starożytnym symbolem Koła Życia i oznaczała ruch Słońca, pory roku a także cztery strony Świata. Znana była już wcześniej w Afryce, Indiach a przede wszystkim w starożytnym Meksyku.

Ciemna

strona – co ciekawe w emblemacie nazistów wykorzystano lustrzane odbicie swastyki czyli uzyskano efekt – odwrócone runy.
W Tarocie – odwrócone karty dają tak jakby ciemną stronę mocy kart.
I podobnie tutaj – przekształcając swastykę uczyniono z niej tym samym symbol zniszczenia.

 

Młody

Hitler wyobrażał sobie siebie jako sławnego artystę, który kiedyś poślubi ukochaną i zamieszka z nią w okazałej willi.
Co więcej ponoć miał już taki projekt – własnoręcznie wykonany.
Kiedyś dawno temu jeszcze przed rozwodem, buszując w sieci – wpadłam przez przypadek na artykuł o Hitlerze właśnie. Ale wiadomo nie ma przypadków.

„Dobre kłamstwo jest jak magiczne zaklęcie”

 

Wstyd,

Nie da się ukryć, że coś w tym cytacie jest i wbija się w pamięć.
Opowiadał, że miał ojca pijaka, często musiał go pijanego
przyprowadzać do domu i było mu za niego ogromnie wstyd. 


„Silny człowiek jest najsilniejszy kiedy
jest sam”

 

Pasja,

I pomyśleć, że pasją Hitlera była sztuka a zwłaszcza malarstwo
(miał 20 z dnia i wszystko jasne).
Temat jaki najczęściej preferował to pejzaż górski lub miejski.
Uważał siebie samego za niedocenionego geniusza.

 

Tatuaż,

– Coś Ty zrobił?!! Krzysiek?!! -przerażona wydusiłam z siebie w końcu. Dlaczego Słońce? I do tego jeszcze runy?? Sowilo! Tiwaz! Co Tobie odbiło.
Oj przestań – spojrzał na mnie spod byka mój Brat. I to Jego spojrzenie.
Te oczy – zawsze już będę pamiętać. Oczy koloru ciemnej czekolady.
Mama miała takie i jej tata a mój Dziadziuś.
I Jego siostra – a moja druga Mama. Chociaż Ona mawiała, że mają


 „Oczy piwne życie dziwne”

 

Tylko,

proszę Cię. To TYLKO tatuaż – beztrosko skwitował mój Brat.
Myślałem, że Tobie jako wróżce się spodoba – dodał zawiedzionym tonem.
Ale wykon mistrzostwo? Prawda? – z dumą zapytał. Fakt był piękny.
Błyskał złowieszczo ni to złotem ni to czerwienią takie wycieniowane kolory lata. Ogromny na całe plecy. Westchnęłam z rezygnacją.

 

Boli,

– Jestem przeciwna tatuowaniu run i jeszcze to Słońce – odparłam.
Musiało boleć jak diabli co? Taki ogromny tatuaż na całych plecach.
I jak kolor to słyszałam, że mocniej boli?
– Nie bardzo. Tylko trochę -odarł. Spojrzałam ze smutkiem.
– I po co Ci to było Krzysiu? – zapytałam. No po co?
– Nie znasz się! – odparł zniecierpliwiony.

 

Ale czy na pewno?

 

Wróżka Milena Radomiła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Call Now Button