Wyrachowanie czy karma

10 czerwiec
Wróżka Milena pisze

Wyrachowanie czy karma

Wyrachowanie czy karma? 

Ona starsza a on blondyn.
Szok taka różnica wieku – pomyślałam. Te ich oczy.
Patrzyłam na zdjęcie bijąc się z myślami.
Pierwsza myśl: Ciekawe jakie mają daty urodzenia?
(tak wiem – jestem skrzywiona i nic na to nie poradzę)


Pokusa

On to powinien mieć mocne 7 albo 9 w dacie.
A Ona wygląda mi
na mocne 8 lub 11.
I to uczucie ta pokusa aby rzucić karty.
Prześwietlenie to moja specjalność – ale o tym
już pisałam tutaj.

 

 Twój chłopak

się jeszcze nie urodził. „Tina Turner ma 74 lata – jej facet 57
Madonna 56 lat – jej chłopak 26
Jenifer Lopez w wieku 44 lat ma 27 letniego chłopaka,


Wniosek?

Twój chłopak się jeszcze nie urodził! ”
–  ten demotek czytaj żarcik mnie ostatnio rozśmieszył. Bardzo.
A następnie skłonił do refleksji. (Ja tak miewam niestety. )

 

Wyrachowanie,

czy prawdziwa miłość w ogóle istnieje? Taka szczera aż do bólu ?
Ale taka prawdziwa, nie obciążona absolutnie żadnym wyrachowaniem?

Przed laty przeczytałam pewną książkę – za Chiny nie pamiętam tytułu.
Była o miłości. A raczej o jej braku.
Autorka w sposób arcyciekawy dowodziła tezy, że miłości nie ma.
A co jest? Zdaniem autorki – psychologa – jest tylko zaspokajanie potrzeb. Tylko albo aż.
I oczywiście przyciąganie seksualne tzw. chemia. Plus przypadkowa (karma?)


Kogo

spotykamy i kiedy? Na swojej drodze. I czy ta osoba spełni oczekiwania.
Jak bardzo? Czyli trochę typu: Kto pierwszy ten lepszy.
(Jeden oczekuje słodkiej wpatrzonej w Onego blondynki a inny aby miała iloraz inteligencji wysoki np.)
I Kto akurat trafi w potrzeby – sobie wzajemnie.

 

Potrzebuje,

Czy bardziej czy mniej – to definiuje trwałość związku.
Na jakim etapie życia jest dana osoba i czego / Kogo
akurat potrzebuje. Tak. Potrzebuje.
A  że potrzeby się zmieniają…

 

Ważne,

jak bardzo osoby się przyzwyczają do siebie,
wygodnego życia przy partnerze itp.
Czyli wyrachowanie. Większe lub mniejsze,
ale tak wynika z książki.
Bardzo żałuję, że nie pamiętam autorki ani tytułu.
Ale nic nie dzieje się bez przyczyny.
Widocznie nie miałam pamiętać. Ot karma.

 

 

Karma,

kiedy Kogoś spotykamy w wyniku czegoś po coś.
To Kogo i kiedy spotykamy na swojej
drodze życia ma ogromne znaczenie.
Tak to że mnie teraz czytasz.
Czytasz to co napisałam to też zdarzenie karmiczne.
Nie ma przypadków. Ludzi spotykamy właśnie po coś.
Bo nasze dusze tak wybrały.


O miłości

karmicznej już pisałam tutaj. Kiedy występuje karma miłości
to bardzo często osoby muszą pokonać przeszkody aby być razem.
Różnica wieku, odległość fizyczna, brak możliwości posiadania
dziecka – to wyraźne przeszkody karmiczne.
I to uczucie – jak w piosence Edyty Bartosiewicz (uwielbiam)
i Krzysztofa Krawczyka:

„trudno tak razem być nam ze sobą
bez siebie nie jest lżej” 

 

Po czym

poznać,
że relacja czy miłość jest karmiczna?
Analizując daty urodzenia osób powiązanych czyli
będących w relacji – widać to bardzo wyraźnie.
A Karty Tarota lub Karty Kipper mogą to jeszcze uściślić.
W kartach widać powiązania karmiczne.
Widać nie tylko przyszłość ale także teraźniejszość i przeszłość.
Tak. To fascynujące.
I nie powiem aby nie uzależniało.
Bo to takie niesamowite – wiedzieć więcej.

 

 

Ile Osób

tyle historii, nic nie jest czarne ani białe. I nic nie jest pewne w życiu. A przepraszam – „tylko śmierć i podatki”.
Niesamowite jakie bywają ludzkie losy. Wybory dusz. Ich plany.
Tak myślałam właśnie – patrząc na zdjęcie w artykule – na blogu Beaty Redzimskiej. I czytając:
„Miłość nie wybiera. On i Ona, kiedy dzieli ich spora różnica wieku”
Polecam bardzo blog Beaty. Na jej bloga natknęłam się przez przypadek. Czyżby?
Nie ma przypadków. Nic nie dzieje się bez przyczyny…
Ale do tego jeszcze wkrótce wrócę.

 

Przed laty,

zadzwoniła do mnie pewna Pani. Pamiętam jak dziś.
Pytała o ukochanego – 17 lat młodszego.
Rozłożyłam karty. I zaskoczona bardzo zapytałam – „Jak Pani to robi?” ”
Jak to możliwe?”
Proszę mi wybaczyć to pytanie ale czy Pani nie przeszkadza
ta różnica wieku?
Nie jest Pani na przykład zazdrosna? Takie piękne karty…
Pani zaczęła się śmiać. I opowiedziała mi swoją historię.

 

Jest

po ciężkim rozwodzie. I wszyscy mężczyźni mniej więcej w jej wieku
to albo żonaci albo starzy kawalerowie albo rozwodnicy,
wdowców jak na lekarstwo.
A i tak nie wiadomo co gorsze.

 

Zgnuśniali

tylko by chcieli siedzieć na kanapie. A Ona (ta Pani właśnie) zapragnęła robić wreszcie to na co ma ochotę.
Bo wcześniej to mąż, to dzieci to co ludzie powiedzą.

 

Jak cieszyć

się chwilą. I ruszyła w góry. Na szlaku a raczej w schronisku poznała Onego.
Od razu wiedział, że jest starsza ale myślał, że 8 lat.
Schudła, odżyła i dba o siebie.
Myśli o dniu dzisiejszym. O tu i teraz. Ma świadomość, że może za 2 lata,
5 lub max 10 lat.
– On odejdzie do młodszej. Ale cieszy się chwilą. Dobrze im razem.
Dziś. A co będzie jutro?

Jutro

-Pani Milenko równie dobrze może mnie jutro coś przejechać,
może spaść samolot itp.
Nic nie jest pewne i nic nie jest wieczne.
A to co przeżyję tego mi nikt nie zabierze – powiedziała.
Po co mam myśleć co będzie kiedyś. Mój mąż był starszy a zdradzał.
Wiek nic nie gwarantuje.


Oczywiście

sprawdzam, prześwietlam u Pani bo boję się być oszukiwana.
Tego się boję.
Jestem po przejściach więc już ciężko ufać.
On wie, że może odejść w każdej chwili.
Tylko kłamstw nie zniosę. Dlatego dzwonię do Pani.

 

„Taki młody,

to się jeszcze może zakochać”– stwierdziła była, moja przyjaciółka
Ewa przed laty. Ci starsi po przejściach to zryte berety już
nie ma co ufać takiemu po rozwodzie.
Po 40 to już całkiem im odbija i gonią za coraz to młodszymi.
A taki młodszy to jeszcze mu się wszystko chce.
Jest pełen pasji i ..
Zamyślona westchnęłam..
” młody to się jeszcze może zakochać…”

 

Ale czy na pewno?

 

 

Wróżka Milena Radomiła

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

Call Now Button